Witam. Około roku walczę z…

Witam.
Około roku walczę z „Januszem biznesu” który wbrew prawu wybudował sobie lakiernię i warsztat samochodowy w granicy działki,między normalnymi domami,gdzie klepią i malują fury bez rejestracji.Zostaliśmy po prostu obstawieni dookoła przez wraki aut.Oczywiście w zimie Janusz pali w piecu śmieci i inne odpady zadymiając okolicę truciznami ale zapowiedziana (sic!) kontrola oczywiście nic nie wykazała bo koleś wyczyścił piece i plac przed kontrolą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Do tego Urząd stwierdził że działalność (lakiernia) jest zarejestrowana i nikt nie zauważył tego że mieści się w nielegalnych budynkach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po mojej interwencji,Powiatowy Inspektorat Urzędu Budowlanego,dokonał kontroli i nakazał gościowi rozbiórkę,stwierdzając samowolę budowlaną,niezgodność z planem zagospodarowania przestrzennego,zagrożenie bezpieczeństwa,podając odpowiednie artykuły.
Janusz odwołał się do Wojewódzkiego Inspektoratu i oczywiście odwołanie zostało przyjęte a Wojewódzki Inspektorat stwierdził zupełnie co innego i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia a czas leci 😀
Podczas trwania tych procedur Janusz zorganizował sobie na dodatek parking na polu po drugiej stronie na którym stoi ze 20 rozbitych samochodów bez tablic, oczywiście plac nie jest odpowiednio utwardzony więc wszelkie oleje czy inny syf wsiąka w glebę aż miło 😀
Czy to jest normalne że na podstawie tych samych przepisów i dowodów dwa organy wydają zupełnie odmienne decyzje i wzajemnie się wykluczają?Gość śmieje mi się w ryj i się jeszcze odgraża…
Moja Mama jest ciężko chora i takie rzeczy na pewno nie wpływają pozytywnie na jej stan zdrowia.Ja nie zamierzam się poddawać bo moim zdaniem jak ktoś nie umie żyć wśród ludzi to powinien mieszkać w lesie a nie na osiedlu!
#prawo #sasiedzi #januszebiznesu

Powered by WPeMatico