Pozwał przewoźnika, bo autobus się spóźnił. Sąd prawomocnie przyznał mu rację

Tymon Radzik nie mógł się spóźnić, a jego autobusu nie było widać na horyzoncie. Zamówił więc Ubera, a kosztami przejazdu chciał obciążyć Arrivę, podwykonawcę stołecznej komunikacji miejskiej. W poniedziałek sąd prawomocnie przyznał mu rację. – Rozkład jazdy nie jest tylko blankietową informacją…

Powered by WPeMatico